Dyrektor

byCycatka©

- Kowalska! Do dyrektora! - rozległ się w klasie głos woźnej.

Wstałam i poszłam za nią. Byłam przygnębiona, a odgłos kroków na pustych korytarzach tylko to pogłębiał. Pewnie znowu ktoś na mnie zakablował.

- O, panna Sabrina Kowalska! Znowu! - przywitała mnie ze złośliwym uśmiechem sekretarka. - Proszę uprzejmie. Pan dyrektor zaprasza.

Dyrektor wypełniał jakieś papiery i nawet nie podniósł głowy kiedy weszłam.

- Wiesz czemu cię wezwałem?

- Nie panie dyrektorze.

Podniósł głowę.

- Na pewno?

- Nie.

- Doniesiono mi, że ktoś cię widział wczoraj wieczorem w Savoy'u.

Milczałam stojąc ze spuszczoną głową.

- Nic nie powiesz? Był podobno z tobą jakiś starszy pan. Ojciec?

- To jakaś pomyłka, to nie ja...

- Kowalska, twoje zamiłowanie do dojrzałych panów przy fosie jest ogólnie znane... Co ja mam z tobą zrobić... Chyba cię wyrucham!

Z wrażenia odjęło mi mowę. Podniosłam głowę i kiedy wstał zobaczyłam, że ma rozpięty rozporek, z którego sterczy olbrzymi fiut. Ale taki naprawdę olbrzymi!

- Na kolana! - popchnął mnie lekko i ustawił się tak, że miałam jego krocze na wprost twarzy. - No to pokarz mi teraz jak to robisz, ty mała kurewko...No...

Jedną ręką trzymał mi głowę, a w drugą chwycił kutasa i ocierał go o moją twarz. Czułam zapach jego genitaliów.

Otworzyłam usta, a on natychmiast w nie wszedł. Poczułam go głęboko w gardle, ale on wsuwał się dalej. Kiedy bałam się już, że dojdzie do żołądka, poczułam jego włosy łonowe na twarzy - chciałam jęknąć z ulgą, ale dławił mnie jego fiut. Powoli zaczął się wycofywać.

- No dalej. zrób mi loda.

Mój fiut od dawna był już dawno sztywny, ale teraz straciłam wszelkie opory - chwyciłam jego penisa i przez chwilę pieściłam ręką. Posuwałam dłonią rytmicznie w dół i w górę, potem ugniatałam napletek. Drugą ręką masowałam mu jaja. Spojrzałam mu w oczy i dostrzegłam rozkosz. Tak mnie to podnieciło, że wsadziłam rękę pod sukienkę i w majtki, wyciągnęłam fiuta i zaczęłam się masturbować.

- Tak... tak... weź go do buzi kochanie...

Nie trzeba było mnie zachęcać. Ssałam go jak szalona, a on wił się i jęczał z rozkoszy. Potem nagle chwycił moją głowę oburącz i ruchał mnie w usta.

- Wypieprzę cię równo...mała dziwko...

Przestał ruchać i zaczął ściągać mi sukienkę. Kiedy ściągnął biustonosz moje wielkie cycki mogły falować swobodnie, co bardzo mu się podobało. Pieścił je i ugniatał, lizał i ssał.

Powoli ściągnął mi majtki. Obrócił mnie i oparł wygiętą o stół. Rozciągnął dłońmi pośladki i delektował się widokiem szparki.

Uwielbiam ten moment kiedy facet ogląda moją pupę i szykuje ją do rżnięcia. Drżę wtedy całą i przychodzą mi do głowy sprośne myśli. Oczekiwanie na fiuta doprowadza mnie do szału.

Poczułam jego język między pośladkami, a moim ciałem wstrząsną dreszcz. Lizał mnie zapamiętale przez jakiś czas, a ja wiłam się z rozkoszy. Mój penis był sztywny jak kołek, a moja dziurka cała mokra i gotowa na przyjęcie fiuta. Nagle przestał. Obróciłam się i zobaczyłam jak zakłada prezerwatywę.

- Kochanie, będę ruchał...

- Och tak, niech pan mnie wyrucha!

- ...w dupę. Masz piękną dupę... jeszcze takiej nie ruchałem...

Stanął za mną, chwycił za biodra i poczułam jak wprowadza penisa między pośladki. Po chwili naciskał na odbyt, a zaraz potem był w środku. Posuwał się powoli do przodu, a ja jęczałam jak na torturach - na szczęście drzwi były wyciszane. Kiedy doszedł do końca nachylił się i pocałował mnie namiętnie w usta.

- Kochanie, jestem w środku...

- ...och, tak... czuję pana...

- Poruszaj tyłeczkiem...

Zakręciłam lekko pupą, a on zawył z zachwytu.

Potem chwycił mnie z całej siły za cycki i gwałtownie zaczął dupczyć. Jego lędźwie waliły o moje pośladki jak tłoki w silniku, a jego fiut doprowadzał mnie do szaleństwa.

- ...dobrze ci?...dobrze ci dogadzam...

- ...cudownie...tak... mocniej...

Obróciłam głowę i spojrzałam na niego -- walił mnie z całych sił, twarz miał czerwoną i spoconą z wysiłku. Czułam jego włosy łonowe na mich pośladach - spojrzałam tam i zobaczyłam jak czarna kępka uderza w moje wypięte, białe pośladki.

Udało mi się wsadzić ręką tak, że mogłam się masturbować. Czułam, że długo nie wytrzymam, ale on też już dochodził. Jeszce kilka pchnięć i wyszedł ze mnie.

Pchnął mnie znowu na kolana złapał za piersi i zacisnął je na swoim fiucie. Znowu zaczął ruchać, a ja obiema rękami waliłam sobie gruchę. Jego penis to ginął w moich cyckach, to pojawiał mi się przed twarzą.

Nagle wstrząsnął nim spazm, a z jego fiuta trysnęła sperma. Zalała mi twarz i cycki. Wylizałam ile mogłem mojej ulubionej śmietanki. Zlitował się nade mną i zgarną penisem trochę spermy do moich ust, a potem pozwolił mi go wyssać. Podniecona waliłam coraz mocniej i po chwili sperma zalała mi podbrzusze.

- Dobra dziewczynka - pochwalił mnie dyrektor.

Report Story

byCycatka© 0 comments/ 8601 views/ 0 favorites

Share the love

Tags For This Story

Report a Bug

1 Pages:1

Please Rate This Submission:

Please Rate This Submission:

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Please wait

Forgot your password?

Please wait

Change picture

Your current user avatar, all sizes:

Default size User Picture  Medium size User Picture  Small size User Picture  Tiny size User Picture

You have a new user avatar waiting for moderation.

Select new user avatar:

   Cancel